2. Może racja z tymi przedziałkami i usmiechami, ale ja to poptostu znalazłam w necie i "dorzuciłam" jako dodatek.
3. Jestem Larry Shipper i jestem Directioner. Więc sobie nie życzę, zmasowanego wmawiania mi że nie jestem jakąś True Directionerką. To tak samo jakbym ja powiedziała że nie jesteś True Directioner, bo jesteś Calderic -.-
3. No właśnie, Calderic. Co to wgl jest! Zmyślony fandom, stworzony przez 'faneczki' Eleanor. CO ona takiego w życiu zrobiła? No błagam was.
4. To, że Larry Shippers udostępniają całemu internetu swoje teorię związane z Larry'm , nie znaczy że macie je hejtować. A co jeśli Larry rzeczywiście jest prawdziwy? Odejdziecie od fandomu, tak?
Zobaczymy kto tu nie jest TRÓ DAJREKSZYNERKĄ.
5. Napisałam tego bloga tylko i wyłącznie dlatego, że byłam zszokowana niektórymu informacjami które dodają zagraniczne Updates. Nie chciałam nikogo obrazić. Jeśli to zrobiłam, to przepraszam z całego serca.
6. Proszę was, nie piszcie, że Larry Shippers są pierdolnięte. Ja tak nie nazywam Elounor Shippers. Calderics tak, bo to jest poprostu śmieszne.
7. Dobrze, jak mówiłam. Harry jest Biseksualny. Powiedział tak w jednym z wywiadów.
Znalazłam gifa na jakiejś tam stronce z internetu. Dziewczyna 4 miesiące temu została spytana
- What interview??
na co autorka jej odpowiedziała
-management deleted it, but directioners found it
Nie każdy zrozumie, to przetłumaczę.
- Jaki to był wywiad?
-Management usunął go, ale directioners i tak to znalazły.
Dla niedowiarków.
Poprostu nie mogę inaczej. Za dużo było wpadek Elounor i Modestu, zebym mogła zacząć wierzyć w istnienie Elounor.
9. Modest to menadżerowie. Oni mówią im co mają robić. Nie tylko Louisowi i Hazzie. Oni 'rządzą' całym bandem. Modest zaczął znikać ze stron 1D. Chłopcy podpisali niedawno umowę na to, że mają więcej swobody. Skąd to wiem? Zagraniczne Updates. :)

Nie do końca zgodzę się z Tobą w pierwszym punkcie trzecim. Calder jest z Modest? A Modest kształtuje wizerunek chłopców, więc jednocześnie nasz- Directioners. Czyli Modest stwierdza że Directionerki muszą wierzyć Elounor, bo po co innego by to było?
OdpowiedzUsuńHej, weszłam na tego bloga z czystej ciekawości i jak przeczytałam te twoje notki to coś mnie wzięło, aby napisać. Z góry chciałam zaznaczyć, że to nie będzie pocisk, czy coś jesli tak będzie wyglądało to przepraszam.
OdpowiedzUsuńWracając do tematu. Rozumiem, że w sowich głowach macie wyobrażenie, że Lou i Hazz są razem, a El jest tylko "brodą", ale nie rozumiem SKĄD wy to bierzecie, tsk wiem zagraniczne updates, ale skąd one biorą? przepraszam ale wątpie aby ktokolwiek był taki sprytny żeby takich rzeczy o zwiazku El i Lou, czy domniemanym przez Was Larry'm? Ja także mogę usiąść otworzyć worlda, czy coś napisać jakąś historyjkę i ją rozpowszechnić czym spowoduję kolejno mechanizm dzięki kóremu Larry będzie jeszcze bardziej dla Was prawdziwy. Odchodząc od tematu jeśli faktycznie okaże się, że Larry jest prawdziwy to oczywiście nie odejdę od chłopców, bo jestem tu dla NICH i ICH MUZYKI, a nie zwiazków, o czym niektóre Larry Shippers zapominają, czasem zastanawiam się, czy niektóre z Was są tu dla Larry'ego, czy dla muzyki, bo powoli można się w tym wszystkim pogubić.
Jesli chodzi o Twoje stwierdzenie "Proszę was, nie piszcie, że Larry Shippers są pierdolnięte." to niestety wiele z was faktycznie takie są. To nie jest fajne, ani zabawne czytać jak wiele z Was pisze dziennie po pierdyliard twitlongerów, czy tweetów czy Bóg wie czego jak Larry się pieprzy all day all night, albo jak zrobią COKOLWIEK to od razu "Larry pewnie się pieprzył", "Pewnie Lou ma ochotę na Harry'ego" - to tylko kilka z przykładów, na prawdę jak nic do was nie mam, ale zaczynacie tym denerwować, rozumiem że próbujecie przekazać swoje racje, ale przydałoby się to ograniczyć chociaż trochę lub przekazywać w normalny sposób.
Co do Eleanor, Tiny i Grethcen. NIE WIEM skąd wy je wzięliście ale to już zaczyna się robić śmieszne. Ja także mam mnóstwo zdjęć gdzie nie wyglądam jak ja, bo inaczej się uśmiechnę, inaczej mam oczy czy coś, ale to chyba nie jest potwierdzeniem, że mam siostrę prawda?
Trochę się rozpisałam i nie wiem czy cokolwiek z tego zrozumiesz i jeszcze raz to nie miał być żaden hejt czy coś, po prostu chciałabym was zrozumieć, dlaczego nie możecie dać im spokoju, jeśli LArry jest prawdziwy to przecież prędzej czy później się ujawni, bez waszej PRZESADNEJ pomocy :)
pozdrawiam .x
aaa i za ewentualne błedy przepraszam, ale szybko pisałam :)
Dobra, ok.Ogarnęłam. Gdzies w komentarzu bodajze pisalam, ze to jakas jedna wielka patologia, i napisalam sytuacje jaka miala miejsce na tt. nie czuje sie urazona. Dziekuje, Pozdrawiam.Alice
Usuńalice niczym sie nie przejmuj. ja rowniez jak ty widze.ze Elounor to jedna sciema.pisz bloga.dalej i nie przejumuj sie tymi zenujacymi dziewczynkami ktore sraja sie za calderkami..przeciez caly swiat widzial ohydne pijane.zdj.elanor i tu now taka princess z bialym kolnierzykien.zlitulcjie sie.ELEANOR TO ZWYKLA DZIEWVCZYNA .GDYBY NIE MODEST TO DALEJ BY CPALA.HATE.pozdr.Alice ! <3 ;***
OdpowiedzUsuńhttp://why-larry-is-real.blogspot.com/ ZAPRASZAM blog o llarry shipper, nowy :D
OdpowiedzUsuńHej. Weszłam tu przez przypadek, ponieważ ktoś gdzieś udostępnił adres Twojego bloga. Z góry uprzedzam, że nie mam zamiaru nikomu ciskać ani nikogo hejtować, po prostu chciałabym wyrazić swoje zdanie :)
OdpowiedzUsuńWiele czytałam już o Larrym i był moment kiedy chyba prawie w niego uwierzyłam. Jednak po głębszym zastanowieniu stwierdzam, że to bez sensu. Zastanowię się w punktach, okej? Także tak:
1. Naprawdę uważacie, że gdyby Harry i Louis byli razem tak długo (gdzieś czytałam, że chyba nawet od 2008 roku), to ktokolwiek byłby w stanie to ukryć? Przepraszam najmocniej ale mamy 21 wiek i gdyby naprawdę było coś na rzeczy to chłopcy dawno by już wpadli. No bo proszę Was, paparazzi na każdym kroku, dokumentują praktycznie każdy ich krok i do tej pory nie mają żadnego zdjęcia jak się całowali, trzymali za ręce? I chodzi mi tu o zdjęcia gdzie NAPRAWDĘ by było to widać, a nie, że "tutaj prawdopodobnie się całowali" "tutaj pewnie trzymali się za ręce". Przy tylu zdjęciach ile ludzie robią im każdego dnia, na pewno by się coś znalazło.
2. Dalej, sprawa Tiny i Gretchen. Nie wiem czy one istnieją, czy nie, wszystko możliwe. Ale imię ojca się nie zgadza, jak słusznie zauważyłaś. Te dwa zdjęcia: http://3.bp.blogspot.com/--8qLCt6GbRY/UYLdmwK3qEI/AAAAAAAAANM/x447N4EBgo4/s1600/Bez%25C2%25A0tytu%25C5%2582u.jpg , http://2.bp.blogspot.com/-EZa9F0Xpz28/UYLdomb_XJI/AAAAAAAAAN0/kJLnUWdFwic/s1600/eleanororchristina.jpg to fotomontaże, przecież to od razu widać.. A co do twitlongera, rzekoma Tina napisała tam nie tylko, że ona i Gretchen udawały czasami dziewczynę Louisa, ale też, że Eleanor i Louis się w sobie zakochali! I że teraz nie udają. MOże Louis chciał na początku udawać, żeby nie było ciągłych plotek o Larrym? A potem wszystko zmieniło się w coś poważnego?
3. Co do biseksualizmu Harry'ego... Ech, polecam najnowsze, wrześniowe wydanie GQ British, wszystko wyjaśnione.
4. I jeszcze wspominając o wszystkich zdjęciach które wskazują na obecność Eleanor z 3 osobach: z tego co wiem Louis i Eleanor już jakiś czas ze sobą są. Jak pewnie wszyscy zauważyli Louis od czasu chociażby X Factora sporo się zmienił, zresztą - taki wiek. Nikt serio nie pomyślał, że Eleanor po prostu trochę dorosła? Schudła, zmieniła fryzurę, urosła (bądź Louis urósł, co w sumie jest bardzo prawdopodobne, wystarczy porównać zdjęcia :) ). Zdjęcia pochodzą z różnych okresów, więc porównywanie ich ze sobą jest całkowicie bez sensu. A co do Pani z Modest, może za wszystkimi chłopakami ktoś taki chodzi, ale po prostu nikt na to nie zwraca uwagi? Bo jakoś nikt nigdy nie próbował w ten sposób sprawdzić prawdziwość związku choćby Liama i Danielle czy Zayna i Perrie.
To chyba wszystko. Nie wiem, po prostu musiałam to napisać. Nie wierzę w Larry'ego, ale nie hejtuję tych, którzy uważają to za prawdę. Chciałabym po prostu końca tych kłótni między Directioners o to, co jest prawdą. Jeżeli Larry istnieje, to kiedys się ujawni, jeśli nie, to całe życie będziecie żyć w domysłach. I jesli Harry'ego i Louisa łączy tylko prawdziwa przyjaźń, to w ten sposób, jak obnosicie się z Larrym, niszczycie ją. Przepraszam jesli kogoś uraziłam, nie chciałam. Wydaje mi się, że to jednak jest życie chłopców i bardziej niż to powinna nas interesować ich muzyka. Wyobraźcie sobie gdyby ktoś Wam tak właził z buciorami w życie. Podejrzewam, że nikomu nie byłoby miło. A oni i tak wiele znoszą (chociażby te rozhisteryzowane fanki, które ich gonią na każdym kroku, bez urazy ofc).
No, życzę pogodzenia się i stworzenia tej jednej PRAWDZIWEJ rodziny Directioners bez względu na to czy Larry istnieje, czy nie :)
Pozdrawiam xx
PS. Przepraszam za błędy :)
Hej,sorry że teraz piszę po kilku miesiącach ale teraz dopiero zauważyłam gdzieś ten link :). Nie wierzę w Larrego ale szanuje Larry Shippers :)) Napisałaś to bo CHCIAŁAŚ napisać co o tym myślisz więc NIKT nie powinien spinać... pośladków XD Pozdrawiam WSZYSTKIE/WSZYSTKICH directioners i znowu przeraszam że tak późno to napisałam :*
OdpowiedzUsuń